Reklama
Reklama
Reklama
Facebook
Sport news
Serwis Sport w portalu Wirtualna Polska
Wkładki monitorujące zużycie butów Mino PDF Drukuj
Wpisany przez Jaro   
piątek, 24 lipca 2015 15:46

Wkładki MinoPoczątkujący biegacze mają zazwyczaj problem z określeniem kiedy buty dobiegły do kresu swojej używalności. Producenci obuwia sugerują wymianę butów między 600-800km. Doświadczeni biegacze wiedzą jednak swoje. Potrafią wyczuć kiedy amortyzacja przestała dawać radę i buty nadają się jedynie na działkę a nie do uprawiania sportu. Ja sam i większość moich znajomych dzięki swojej wiedzy i "czutce" robi więc dystanse >1000km w jednej parze bez wpływu na stan kolan i ewentualne kontuzje. Na przeciw biegaczom wyszła firma Mino, która produkuje magiczne wkładki do butów. Dostałem do testów dwa egzemplarze od firmy New Level Sport - oficjalnego dystrybutora na Polskę. Jeden komplet testowy jest na około 5KM a drugi normalny (na całe życie buta).

Przed testem zapoznałem się z informacją prasową: "...produkt liczy każdy krok i każdy przebyty kilometr, dostosowując się odpowiednio do każdej osoby, stylu chodu/biegu i przebytego terenu. Kiedy buty zbliżają się do końca żywotności lub po prostu nie nadają się do użycia". Pomyślałem, że ciekawe rozwiązanie - nigdy już nie będę musiał pamiętać ile kilometrów zrobiłem w butach i kiedy zacząć zwracać uwagę na kończącą się amortyzację. Takie rozwiązanie byłoby wręcz idealne dla osób jak ja które używają kilka par butów. Tak zachęcony, bez zagłębiania się w szczegóły techniczne pobiegłem się na testy.

Założona nowa wkładka MinoTeren wybrałem zróżnicowany - około 40% trasy po twardym a 60% po leśnych ścieżkach. Montaż jest banalnie prosty - przykleja się wkładkę pod piętę (pod oryginalną wkładkę). Do drugiego buta wsadza się "atrapę" wyrównującą. Postanowiłem co kilometr podglądać wkładkę jak monitoruje mój bieg. Efekt tych pomiarów wrzuciłem na poniższy obrazek. Wkładka zasugerowała zmianę obuwia na 6km (po 5km zalecała uwagę). Pełen optymizmu wróciłem do domu. Postanowiłem zapoznać się ze szczegółami technicznymi tego urządzenia. Jakież to było moje zdziwienie jak w środku odkryłem jedynie blaszkę z microswitchem. Od razu popędziłem na stronę producenta i w FAQ wyczytałem, ze ten prosty układ elektroniczny liczy jedynie kroki. No tak ale przecież każdy z zawodników ma ten krok inny, inaczej też się biega na różnych nawierzchniach i w różnych tempach. I tu cały zachwyt niestety prysł. Dane do urządzenia są uśrednione i tak wersja podstawowa jest zaprogramowana na około 400 mil (640km) bez możliwości personalizacji. Dlatego też wskazywane zużycie jest bardzo mocno orientacyjne. Na testowym egzemplarzu przebiegłem 6km do "zużycia" butów więc zakładam, że na normalnym będzie to około 800km (zapewne różnica w kroku?). Niestety te wyniki u poszczególnych biegaczy mogą się mocno różnić. Mam też zagadkę - co z biegaczami, którzy biegają ze śródstopia?

Test 6km - Mino

Jak dla mnie jest to gadżet, który nie jest niezbędny w bieganiu i spokojnie można się bez niego obejść. Prostota urządzenia i uśrednienie pomiarów sprawia, że doświadczeni biegacze raczej go nie pokochają. Cena około 50 PLN gdy dobre markowe buty potrafią kosztować w promocji około 200 PLN też nie zachęca. Znajomy bloger 100hrmax sugeruje w swoim teście, że sklepy mogłyby hurtowo kupować takie urządzenia i dodawać dla początkujących biegaczy przy zakupie nowych butów jako zachętę do ponownego zakupu - ciekawa i godna rozważenia opcja. Ja nawet mógłbym się skusić na używanie tylko cena musiałaby być przynajmniej o połowę niższa, no chyba, że dla kogoś koszt takich wkładek to nie problem. Tak pozostają jedynie gadżetem choć trzeba przyznać, że ciekawym. Może w przyszłości wyjdzie bardziej zaawansowana wersja - zobaczymy.

Do testu wkładek użyłem butów Nike Air Pegasus 31 oraz zegarka Timex Runtrainer 2.0
 
Letnia kolekcja biegowa LIDL 2015 - test PDF Drukuj
Wpisany przez Jaro i Kinga   
niedziela, 12 lipca 2015 21:33

LIDL logoLIDL szaleje w tym roku z kolekcjami biegowymi i po 3 wiosennych (słownie: trzech) przyszła kolej na pierwszą letnią. Z odpowiednim wyprzedzeniem dostaliśmy kilka rzeczy do przetestowania więc trochę je wymęczyliśmy aby przekazać Wam jak najbardziej obiektywną opinię. Kolekcja wchodzi do sklepów od jutra, tzn 13 lipca. Całość można obejrzeć tutaj.

BUTY – 59 PLN

Tak jak jedne z poprzednich były mocno inspirowane kolekcją NB tak te moim zdaniem stylistycznie zbliżone są do Nike. Kolekcja LIDL lato 2015Akurat firma z Oregonu ma bardzo dobry design więc z wyglądu buty Nam się podobają. Bezszwowa cholewka jest atrakcyjna i wygodna. Mi brakuje dodatkowej dziurki na sznurówki i język jest jakiś dziwnie duży. Po raz kolejny coś jest nie tak z numeracją bo ja zwykle noszący 42 w LIDL-u wybierałem 41 a tu nawet ten numer jest na mnie zdecydowanie za duży. O dziwo prawie idealnie pasuje na mnie 40 Kingi dlatego uczulam, żeby mierzyć przed ewentualnym zakupem. Obydwoje testowaliśmy model A i szczerze mówiąc nie wiem czy w zamyśle projektantów te buty nie miały być jakieś minimalistyczne? Amortyzacja to jest coś co w tym modelu nie występuje. Na betonie jest masakra – twarde i dobijają przy uderzeniu. Bieganie po lesie też dużo nie poprawia. Dlatego jak buty z poprzednich kolekcji na sam początek i krótkie dystanse mogłyby się sprawdzić tak te do biegania się niestety nie nadają – szkoda stawów. Cena jest na tyle atrakcyjna, że mogą służyć do innych celów ale odradzam stawiania w nich pierwszych biegowych kroków. Nie miałem okazji testować modelu B więc nie mogę się o nich wypowiedzieć.

KOSZULKI – 17,99 PLN

Przyjemny materiał, nie uwierające szwy. Z wyglądu mogą się podobać. Na treningu dały radę. Jedyna wada według Kingi to, że damska wersja jest dość obcisła i nie wybacza niedociagnięć figury;) Męska jest uszyta dobrze ale materiał jest inny niż w poprzednich kolekcjach - zdecydowanie grubszy. Jest w niej cieplej i na mega upalne dni może być za gorąco bo nie jest aż tak przewiewna. Cena obydwu modeli jest atrakcyjna więc można brać nie tylko do biegania.

SPODENKI – 24,99 PLN

Obydwoje mieliśmy wersję krótką. Materiał wydaje się bardzo sztuczny ale na treningu sprawował się bez zarzutu. Ja stestowałem je biegowo i na rowerze. Szybko schną i są przewiewne. W końcu mój głos został wysłuchany obydwie wersje mają zapinane kieszonki, jupi! Co prawda w męskich są tak płytkie, że klucze z pilotem od bramy na styk się mieszczą ale są i za to duży plus. W damskich kieszonka o wiele większa. W środku wszyte gacie więc na lato się przydadzą. Podoba Nam się to, że od poprzedniej kolekcji spodenki są krótsze i fajnie leżą.

W ofercie są jeszcze rzeczy, których nie testowaliśmy: biustonosze, skarpetki, plecaki, pasy na bidony, pulsometr, głośnik, radio i okulary. Te ostatnie wyglądają spoko i nie wiem czy nie pokuszę się o zakup. Skarpety zazwyczaj były grube więc na lato tak się średnio nadają więc jak będę w LIDL to wymacam i dam znać na fanpage. Z elektroniką bywało różnie więc poszukajcie testów w internecie. Plecaki i pasy to dla mnie pewna nowość w ofercie. Biorę udział w konkursie na innym blogu więc jak się szczęście do mnie uśmiechnie to będę miał okazję potestować, trzymajcie kciuki!

 
Ultranastawienie - recenzja PDF Drukuj
Wpisany przez Jaro   
czwartek, 09 lipca 2015 19:20

Ultranastawienie - okładkaBiegi ultra od jakiegoś czasu siedzą mi w głowie. W sumie od maratonu do ultra dużej różnicy nie ma (jak się uprzeć to parę metrów ;) ) ale lęk przed nieznanym jakoś mnie blokuje przed zapisaniem się na taki dystans. Większość obaw przed nieznanym przecież siedzi w psychice. Paavo Nurmi kiedyś powiedział: „Umysł to wszystko. Mięsień – kawałek gumy. To kim jestem, osiągnąłem dzięki mojemu umysłowi.". Doświadczeni biegacze tylko to potwierdzą.

Na początku czerwca nakładem Wydawnictwa Aha! ukazała się książka „Ultranastawienie", której autorami są Travis Macy oraz John Hanc. Pierwszy z nich to ojciec i mąż a przede wszystkim wybitny zawodnik, który ma na koncie grubo ponad setkę startów we wszelakiej maści imprezach typu ultra (jako amator!). Drugi to wielokrotny maratończyk, autor książek oraz dziennikarz. Razem Panowie stworzyli niezły duet co zaowocowało wydaniem niniejszej pozycji. Paradoksalnie na początku napiszę, że książka wydana jest w sposób poprawny graficznie i edytorsko. Brakuje mi jedynie kolorowych zdjęć. Styl pisania jest lekki i przyjemny. Między akapitami jest miejsce na własne notatki i przemyślenia. Tłumaczenie jest w porządku, na siłę można się do niektórych zwrotów przyczepić ale nie kują w oczy.

Travis MacyJeśli chodzi o treść to mam wrażenie czytając tę pozycję, że uczestniczyłem w szkoleniu coachingowym. W iście amerykańskim stylu autor próbuje „ruszyć" umysł czytelnika aby pokonywać słabości i robić rzeczy, które wydają się niewykonalne. Bazując na swoim doświadczeniu w imprezach ekstremalnych Travis pokazuje jak przezwyciężył ciężkie sytuacje używając umysłu a nie siły w nogach. Wszystko ubiera w 8 prostych zasad, których wykorzystanie proponuje nie tylko na biegach ale i w codziennych sytuacjach. Czytając tę książkę kilka razy kusiło mnie aby wejść w internet i zapisać się na ultra – skoro to wszystko takie łatwe :) Całe szczęście autor też pisze o tym, że są sytuacje w których czasem trzeba odpuścić (Zasada 8: Nigdy nie rezygnuj... chyba że najwyższy czas na to). Zdecydowanym plusem „Ultranastawienia" są opisy ciekawych rajdów przygodowych. Opowieści o walce z przyrodą, własnym zmęczeniem, upałem a czasem lodowatym zimnem to jest to co uwielbiam w takich pozycjach. A dzięki tym opisom przemyca Nam uzasadnienie swoich tez (zasad) i pokazuje jak w praktyce dobrze „wyszkolona" głowa może sobie poradzić z przeciwnościami.

Książka ta jest dobrą pozycją motywującą a przy okazji nie zanudza suchymi wykładami. Ukończyłem ją z przyjemnością i chyba przed poważnym startem ultra (jak się w końcu zdecyduję) do niej wrócę. Oczywiście trzeba trochę przymknąć oko na amerykański hurraoptymizm ;) Cena okładkowa to 34,90 ale po 30 sekundach w necie można znaleźć promocję o kilkanaście PLN mniej więc w tej cenie jak najbardziej polecam!

Zdjęcie Travisa pochodzi z jego Twittera.
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 10 z 123
Zegarek
Najbliższe starty
There are currently no events to display.

Tu szukaj
Kalendarz startów
There are currently no events to display.
Licznik odwiedzin
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj2102
mod_vvisit_counterWczoraj4769
mod_vvisit_counterMiesiąc147211

We have: 98 guests online