Reklama
Reklama
Reklama
Facebook
Sport news
Serwis Sport w portalu Wirtualna Polska
PDF Drukuj
Wpisany przez Jaro i Kinga   
czwartek, 08 kwietnia 2010 09:08
Spis treści
Wycieczka Jordania i Izrael
Lot Warszawa ? Wiedeń ? Amman
Lotnisko i hotel w Ammanie
Madaba i Góra Nebo
Babtism Site
Morze Martwe
Podróż do Petry
Zwiedzanie Petry
Petra ? Wadi Rumm
Pustynia Wadi Rumm
Wadi Rumm ? Eljat
Eljat - Jerozolima
Wycieczka do Betlejem
Stare miasto w Jerozolimie
Jerozolima i Tel Aviv
Cenniczek Jordania i Izrael
Galeria
Wszystkie strony

 

Dzień trzeci

 

Podróż do Petry

 

Wstajemy znów o 7, tak chcę się wyspać ale przygoda czeka. Śniadanko- standard, bez żadnych niespodzianek. Wyruszamy na główną ulicę łapać taxi. Dziwi nas, że w każdej siedzą po 2 osoby, jakby ojciec z synem, którego przyucza do zawodu. Zatrzymuje się i chcemy wsiadać, ale na tylnym siedzeniu jest tobołek z ? czymś. Oczywiście pytamy się ile, nie chcemy później niespodzianek. Taksówkarz chce od nas 3 JD, wiemy, że 2 to max jaki powinniśmy zapłacić, niby nie ma sensu kłócić się o 4,5zł ale dla zasady odmawiamy. Zatrzymuje się następna, tym razem jest czysta, bez tobołków i syna, pan mówi, że włączy licznik- jedziemy. Jedziemy jakieś 20 minut a na liczniku miłe zaskoczenie: 1,4 JOD. Pan szuka dla nas busika do Perty czyli Wadi Musa. Oczywiście mamy pecha, właśnie pełen odjeżdża. Jesteśmy pierwsi w nowym busiku i znów negocjacje cenowe. Bilet powinien kosztować jakieś 3 JD, jest to najniższa cena jaką płacą turyści, bo miejscowi to koło 2 JD. Cena zaczyna się od 5 JD za osobę, staje na 7, wiem że przepłacam, ale jestem zmęczona, wsiadamy. Mam satysfakcję jak amerykański turysta płaci 5 JD jak mu powiedzieli. Jednak Polak potrafi. Mina mi rzednie jak Arabowi z 3 JD jeszcze wydają resztę bez żadnych negocjacji, czyli cena jest jednak ustalona. Ciągle mam poczucie, że przepłacam, taki kraj i taka mentalność.

 

Busy międzymiastowePo godzinie autobusik jest pełen, zabieramy jeszcze tylko cargo i jedziemy. Oczywiście w połowie trasy zatrzymujemy się przy sklepie i restauracji na pustyni na jedzenie, Nikt nie mówi po co ten postój, na jak długo. Żeby nie odjechali bez nas trzymamy się jednak blisko busika. Do Wadi Musa jedziemy około 4h. Z dworca łapiemy taxi do hotelu Valentines Inn. Taxi kosztuje nas 1 JOD. Jest blisko ale pod górę i polecam taxi, szczególnie jak ktoś ma spory bagaż. Podobno hotel Saba, czy jakoś tak jest tańszy a pokoje są ok, więc polecam za innymi Polakami. Nie mamy zarezerwowanego pokoju w Valentines Inn, liczymy na szczęście, w końcu jest poza sezonem. Pokój jest ale kosztuje 25 JOD za noc, nie da się zbić ceny. Ostatecznie płacimy 20 JOD ale nie mamy śniadania. Przeżyję bez jajka.

 

Plan był taki: jedziemy do Petry ? zwiedzamy a następnego dnia jedziemy na pustynię. Niestety jak dojeżdżamy jest po 13 i dowiadujemy się, że na zwiedzanie Perty mamy jakieś 3-4 h i to podobno za mało. Petra jest na dole miejscowości a my na górze - jeszcze musimy tam dotrzeć bo bus z hotelu odjeżdża tylko o 7 i 8 rano. Postanawiamy wykupić w takim razie 2 doby w hotelu i dziś się trochę powłóczyć po wiosce. Tylko czemu wszystko jest non stop pod górę? Ja mieszkam na Mazowszu, gdzie głównie jest płasko. Zostawiamy manele i rozpoczynamy misję- JEŚĆ. W okolicach hotelu jest kilka knajpek, wszystkie wyglądają na drogie, ale jesteśmy głodni. Cena 5 JD za kebaba nas jednak poraża, obrażeni wychodzimy z restauracji, szukając jednak lepszego świata.

 

Udaje nam się. Wydaje się, że jakaś moc jest z nami ale później znajdujemy to miejsce opisane w przewodniku, czyli inni byli tu przed nami, Allach damn it! Tuż za piekarnią (polecam baklawę ? niebiańska), koło piekących się kurczaków niepozorna knajpka gdzie chodzą tylko miejscowi, kanapka z mięsem (kebab) 0,5 JD i pyszny falafel 0,3 JD. W Polsce falafele są dla mnie ohydne, tam to niebo w gębie, pycha. Najedzeni mogliśmy powłóczyć się po okolicy... hmm nie ma po czym się włóczyć. Poza główną ulicą przy hotelu to miasto bez rozrywek, chyba, że ktoś lubi wieczorne i poranne modły wydobywające się z meczetów. Zakupujemy wodę, pepsi ? 2 JD i chlebek pita - 0,1 JD za sztukę, jakieś ciastka i baklawę (u nas takiej nie ma, chociaż może to i dobrze, bo można jeść póki się nie pęknie). Oczywiście wieczorem whisky.

 



 
Zegarek
Najbliższe starty
There are currently no events to display.

Tu szukaj
Kalendarz startów
There are currently no events to display.
Licznik odwiedzin
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj694
mod_vvisit_counterWczoraj8248
mod_vvisit_counterMiesiąc223796

We have: 47 guests online