Reklama
Reklama
Reklama
Facebook
Sport news
Serwis Sport w portalu Wirtualna Polska
XXVI Bieg Konstytucji - relacja PDF Drukuj
Wpisany przez Jaro   
czwartek, 12 maja 2016 11:08

26 Bieg KonstytucjiDość dawno nie biegłem zawodów na 5km. Na Parkrunach na tym dystansie doszedłem do blisko 22 minut ale to czas nieoficjalny. Na moim blogu od dwóch lat widnieje życiówka na poziomie niecałych 25 minut. Dzięki temu, że jestem Ambasadrorem Festiwalu Biegowego dostałem pakiet na XXVI Bieg Konstytucji i właśnie tutaj postanowiłem powalczyć o nowy "personal best" na 5km.

Pakiet odebrałem na ul. Rozbrat dzień wcześniej. Jak zwykle wszystko szybko i profesjonalnie. W zestawie całkiem porządna koszulka (w końcu nie biała :) ) marki 4F. Z rozpędu wziąłem M i nie patrzyłem nawet na wywieszone modele testowe. W domu okazało się, że to chyba S albo XS bo jest mega obcisła a ja takie nie za bardzo lubię. Ucieszyła się za to Kinga, na którą pasuje idealnie i już koszulka leży w jej szafce.

Jaro na trasie 26 Biegu KonstytucjiDzień zawodów zapowiadał się słonecznie i ciepło. Majówka w tym roku dość średnia więc każdy promyk słońca cieszy. Postanowiłem wyruszyć rowerem i dojeżdżając na start pokonałem 16km. Bez problemu zostawiłem rower w depozycie dzięki uprzejmności przemiłych wolontariuszek. Z szatni nie korzystałem więc potruchtałem od razu w kierunku startu. Oczywiście wszędzie pełno biegowych znajomych - weteranów i tych dopiero stawiających pierwsze kroki w bieganiu. Dobrym pomysłem był start falami wedle planowanych czasów. Niestety jeszcze sporo biegaczy nie rozumie po co są takie strefy i spowalniają szybszych zawodników. Hitem były 2 panie – azjatki – które starowały w mojej strefie (20:00-25:00) a ukończyły zawody powyżej godziny bo mijałem je na rowerze jak spacerowały do mety jak już wracałem do domu.

Moje postanowienie poprawy życiówki miał wspomóc zegarek Garmin. Wrzuciłem na niego nową aplikację – wirtualnego trenera. Cel jaki założyłem to 24 minuty co będzie poprawą o prawie minutę od rekordu. Od samego początku zegarek dyktował ostre tempo. Podbieg pod Akrykolę jak zwykle masakrujący a wirtualny pacer odbiegł mi na 100m. Pogodziłem się już z tym, że czas będzie powyżej 24 minut ale i tak życiówka jakaś nowa będzie. Na 3-4km zrobiło się bardzo ciepło i słonecznie. Ciężka pogoda na szybkie bieganie. Wpadłem na metę i się mocno zdziwiłem. Czas na zegarku 23:10 a oficjalny w wynikach 23:03. Ahh ta technika :) Gdybym wiedział to bym trochę mocniej pocisnął żeby urwać te 4 sekundy i być chociaż 22:59. No nic, zostanie to na następny raz a ja muszę poszukać innego programu albo po prostu sam liczyć sobie czas - co najlepiej wychodzi.

Na mecie wszystko szybko i sprawnie. Rozśmieszyło mnie to jak niektóre "cebulaki biegowe" wyrywały po 2-3 izotoniki wolontariuszom. Ci zwracali im uwagę ale do niektórych to zupełnie nie docierało – całe 3 pln zarobione, żenada. Ogólnie stwierdzam, że poziom organizacyjny bardzo wysoki ale to już standard "Warszawskiej Triady Biegowej". Trasa szybka i fajna (nawet ten podbieg). Medal mi się średnio podoba ale o gustach się nie dyskutuje ;)

 
Zegarek
Najbliższe starty
There are currently no events to display.

Tu szukaj
Kalendarz startów
There are currently no events to display.
Licznik odwiedzin
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj2094
mod_vvisit_counterWczoraj4769
mod_vvisit_counterMiesiąc147203

We have: 92 guests online