Reklama
Reklama
Reklama
Facebook
PDF Drukuj
Wpisany przez Jaro   
środa, 20 lutego 2013 18:50

Festiwal Biegowy LogoKiedyś niezbyt lubiłem góry, zdecydowanie wolałem morze. Odkąd biegam odkrywam nieznane dla mnie tereny. Czytając bardzo dobre opinie dotyczące Festiwalu Biegowego w Krynicy Zdrój postanowiłem zapisać się w 2011 roku na ?Życiową Dychę". Przy okazji postanowiłem spełnić prośbę Kingi, która lubi góry ale nie miała możliwości wyjazdu w ostatnim czasie w te rejony. Udało Nam się pojechać na fajny weekend. Ja pobiegałem a Kinga spełniła swoja potrzebę połażeni a po górach bo weszliśmy na Jaworzynę Krynicką. W ubiegłym roku niestety nie wybraliśmy się na południe Polski ale postanowiłem znowu się zapisać na 10km podczas Festiwalu Biegowego w Krynicy 2013. Tym bardziej, że w tym roku przy okazji mają się odbyć 29 Mistrzostwa Świata w Biegach Górskich. Całe miasto żyje ta imprezą a zapowiada się, że będzie jeszcze lepiej!

Pod koniec grudnia miła dla mnie informacja. Mój blog został doceniony i wybrano mnie na jednego z AMBASADORÓW FESTIWALU BIEGOWEGO. Oprócz kilku przywilejów dla mnie dostałem do rozdania wśród biegaczy pakiety VIP, które rozeszły się błyskawicznie (teraz mam dostępne pakiety ze zniżką 50% jakby ktoś był chętny). Szykuje się naprawdę fajna ekipa na wyjazd. Trochę mnie to podbudowało ale zarazem zobowiązało. Przepisałem się więc i wezmę udział w Biegu Górskim na 35km. Będzie to niezłe przetarcie przed Berlin Marathon pod koniec września. Do tego cała miejscowość przypomin miasteczko olimpijskie. Na miejscu są biegacze z rodzinami i przyjaciółmi - atmosfera zababawy i rywalizacji.  Przed Półmaratonem Warszawskim mam pierwsze spotkanie z innymi Ambasadorami. Fajnie jest mieć poczucie, że bierze się udział w czymś wyjątkowym.

CisownicaGóry przestały być dla męczarnią a zaczęły przyjemnością. Ostatnio usłyszałem, że kolega z pracy Tomek ma do dyspozycji w dobrej cenie domek w górach. Udało się zaplanować kilka dni wolnego i ruszyliśmy w 4 osoby w okolice Ustronia. Droga z WAW jest elegancka, cały czas dwupasmówka. Bez specjalnego pośpiechu, z dwoma postojami, w 5 godzin byliśmy na miejscu. Okolica malownicza choć trochę na odludziu. Za to góry pod samym nosem. Może nie są to strome góry ale za to jest ich sporo i z dużym zróżnicowaniem. Jak tylko przyjechaliśmy to od razu postanowiłem pobiegać. Gdy reszta się rozpakowywała to ja się przebrałem i ruszyłem w pierwszą wycieczkę biegową. Padał lekki śnieg, drogi były białe a w powietrzu mgła. Wybiegłem na trasę do w kierunku czeskiego Trzyńca (Triniec). Kameralna i wąska droga wiła się między górkami. Biegło się bardzo przyjemnie. Ruch na drodze niewielki, prędkości samochodów małe bo stan nawierzchni i ilość zakrętów nie pozwalał poszaleć. Dobiegłem prawie do granicy i zawróciłem. Obiegłem jeszcze Cisownicę, w której mieszkaliśmy i wróciłem do domku. Wrażenia niesamowite ale nogi odczuły, że nie biegłem po płaskim. Jednak pracują zupełnie inne mięśnie niż przy bieganiu w domu.

CisownicaNastępny trening był w lepszych warunkach i znowu postanowiłem pozwiedzać okolicę . Niestety leżący śnieg przykrywał większość leśnych ścieżek więc zostawało bieganie jedynie po tych odkrytych lub po drogach. Czarne drogi niestety powodowały to, że w niektórych kierowcach odezwała się żyłka rajdowcy i po ciasnych górskich zakrętach śmigali z dużo większymi prędkościami niż nakazuje rozsądek. Przyjemność z takiego biegania, gdy ociera się o Ciebie samochód na pełnym gazie jest znikoma. Dlatego skręciłem w las i próbowałem zdobywać te tereny. Zasypana ścieżka okazała się niezłym wyzwaniem. Do tego ostre podbiegi. Ledwie kilka kilometrów a nogi mnie bolały jak na początku mojej przygody z bieganiem.

Niestety wyjazd był krótki i ostatni - trzeci - trening przypadł mi w dzień wyjazdu. Na początek zaplanowałem sobie spokojny bieg po okolicy. Zrobiłem okrążenie wokół wzgórza, przy którym położona jest Cisownica. Potem dobiegłem do domku i umówiłem się na trasie z Michałem, że porobi mi fajne fotki swoim oldschoolowym aparatem. Podbiegałem w różne fajne miejsca a Mic robił zdjęcia. Jestem bardzo ciekaw jak wyjdą bo musimy poczekać na wywołanie filmu. Jedno jest pewne, chcemy wrócić tu jak będzie ciepło aby dokładniej zwiedzić okolicę. A ja mam plan zrobić to na biegowo Śmiech

PS. Na stronie Festiwalu Biegowego pojawił się opis jednej z moich ulubionych tras biegowych na Kępie Potockiej - tutaj!

 
Zegarek
Najbliższe starty
There are currently no events to display.

Tu szukaj
Kalendarz startów
There are currently no events to display.
Licznik odwiedzin
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj2503
mod_vvisit_counterWczoraj6004
mod_vvisit_counterMiesiąc102081

We have: 42 guests online