Reklama
Reklama
Reklama
Facebook
PDF Drukuj
Wpisany przez Jaro   
wtorek, 15 czerwca 2010 16:04

Bieg - logoTak jak zapowiadano dzie biegu powita mnie bezchmurnym niebem i dwudziestoma kreskami na termometrze ju o 7 rano. Na szcz甓cie nie spe硁i硑 si czarne wizje synoptyk體 i z zapowiadanych 34 stopni mia硂 by "tylko" 28. Powietrze znad Sahary by硂 wyj眛kowo suche a duchota w po潮czeniu z upa砮m mog砤 by zab骿cza. Da砮m rad przebiec dyszk w tych warunkach? Zapraszam na relacj:

Ju dzie wcze秐iej 砤pa硑 mnie nerwy. Upa by tak wielki, 縠 siedz眂 w domu i ogladaj眂 mecze na kanapie ci昕ko by硂 wytrzyma. Ca硑 dzie przed biegiem zastanawia砮m si jak to b阣zie. Du縪 os骲 radzi硂 mi, 縠bym sobie odpu禼i, bo przecie szkoda zdrowia. Postanowi砮m wi阠, 縠 przyst眕i do biegu ale nie 秏igam 縴ciowki a spokojnie walcz o prze縴cie. Gdy tylko poczuj si 糽e schodz z trasy i oddaje pole lepszym.

Z samego rana uda砮m si ju do Sulej體ka, gdzie odbywa si bieg. Dobrze si sk砤da, 縠 mam tam rodzin, wi阠 bez problemu mog砮m zaparkowa samoch骴 i uda si po pakiet startowy. Zdziwi硂 mnie to, 縠 o 9 rano, czyli dwie godziny przed biegiem, ulice by硑 puste i nie by硂 wida, 縠 organizowana jest jakakolwiek impreza. Przez chwil my秎a砮m, 縠 pomyli砮m dni ale w biurze zawod體 przywita硑 mnie przemi砮 Panie i wyda硑 pakiet startowy. Szczerze przyznam, 縠 jak na dwie dyszki wpisowego to pakiet mega wypasiony. Tylko koszulka jaka niby fajna ale co w niej jest nie tak - szczerze wola砨ym te napisy z ty硊 a jakie fajne logo z przodu, np. wizerunek marsza砶a.

Ekipa grupy LOTO 10 rano zebra砮m si leniwie od rodzinki i uda砮m si w okolice startu. Dos硂wnie przez jedn godzin sytuacja diametralnie si zmieni砤 - du縪 samochod體, t硊my ludzi, piknikowa atmosfera i szalej眂y Wasyl. Wzi背em ze sob 2 du縠 izotonki - jeden na rozgrzewk a drugi na bieg. Temperatura osi眊ne砤 28 stopni i by硂 naprawd gor眂o i duszno. Na szcz甓cie na niebie pojawi硑 si chmurki co cho na chwil dawa硂 troch cienia. Gdzie zanotowa砮m w pami阠i, 縠 bieg zaczyna si o 11:15, natomiast wolontariusz poinformowa mnie, 縠 start jest o 11, musz sie dostosowa. Podczas rozgrzewki podchodzi do mnie biegacz i si pyta czy bieg zaczyna si o 11:30 bo tak mu powiedzia wolontariusz. Chwila konsternacji, we dw骿k pytamy si innych - jednak jest o 11:15. Przed t godzin spotykam znajomych z zaprzyja糿ionego Klubu Biegacza PLL LOT. Mariusz i Andrzej dodaj mi wiary, 縠 bieg nie b阣zie taki ci昕ki, s bardziej do秝iadczeni ode mnie wi阠 wierz im na s硂wo.

W godzinie startu ma natomiast miejsce dziwna sytuacja. Ustawionych biegaczy przez mikrofon spiker zaprasza na plac przed biurem zawod體. Tam wszyscy stoj na asfaltowym placu pod pe硁ym s硂馽em i wys硊chuj przedstawiania VIP-體, organizator體, sponsor體 i polityk體. Ja rozumiem, 縠 trzeba ich w pewien spos骲 "popie禼i" ale nie kosztem uczestnik體 biegu i nie w tak pogod. Po 10 minutach zaczynaj si gwizdy i wi阫szo舵 biegaczy ucieka w cie. Wra縠nie robi starszy Pan, kt髍y ma opowiedzie o historii a swoje przem體nienie skraca do minimum i wita biegaczy za co zyskuje niez硑 aplauz. Po kilkunastu minutach przechodzimy na miejsce startu.

Jaro - woda na zbawienieRozpoczyna si bieg, 縜r leje si z nieba, na szcz阺cie mam w r阫u izotonik. Pierwsze kilometry przebiegaj bez wra縠. Zacz背em bardzo spokojnie bo ju na rozgrzewce pot si ze mnie la. Pierwsze k蟪ko ( a by硑 3) bez problemu. Na punkcie z napojami mimo swojego napoju postanowi砮m wzi倍 wod, niestety by砤 tak ciep砤, 縠 jedyne co mi pozosta硂 to wyla j na g硂w. A tutaj za chwil niespodzianka - Wasyl zorganizowa polewanie wod - zbawienie! Od razu nabra砮m energii i ruszy砮m dalej. Zauwa縴砮m sporo miejscowych kibic體 i to co mnie zaskoczy硂 - du縪 os骲 wysz硂 przed swoje domy i podawa硂 biegaczom swoje napoje. Ja akurat tego nie potrzebowa砮m ale widzia砮m, 縠 niejeden biegacz z tego skorzysta. W po硂wie drugiego okr笨enia zacz背em traci si硑. Stara砮m si biec po miejscach gdzie jest cie ale nadal mi by硂 mocno gor眂o. Uzupe硁ia砮m ca硑 czas p硑ny izotonikiem ale pope硁i砮m b潮d - by za s硂dki - nast阷nym razem si poprawi. Ju ledwo cz砤pa砮m gdy us硑sza砮m za sob: Dajesz JARO!!! To Andrzej mnie wyprzedza, wystraszy砮m si, 縠 mnie dubluje ale jednak nie. To doda硂 mi si i po 硑ku p硑nu ruszy砮m dalej. Na szcz阺cie niekt髍zy mieszka駓 przygotowali swoje punkty z wod lej眂a si z w昕a, za co nale縴 im si medal. Gdyby nie to my秎, 縠 o wiele wi阠ej zawodnik體 nie uko馽zy硂by biegu.

Trzecie okr笨enie to by砤 walka ze sob. Upa, pot, gor眂o - organizm m體i st骿. Gdy widzia砮m mundurowych biegn眂ych w pe硁ych mundurach stwierdzi砮m, 縠 nie jest tak 糽e. Zebra砮m si w sobie i postanowi砮m, 縠 nic mnie nie zatrzyma. Troch zw眛pi砮m jak zobaczy砮m omdla砮go biegacza, kt髍ym opiekowa硂 si pogotowie. Spojrza砮m na zegarek a tu zaskoczenie - blisko 縴ci體ki. Stwierdzi砮m jednak, 縠 nie ma co szale i nie zwi阫szy砮m tempa. Na met wpad砮m z czasem 55:49 - minut gorzej od rekordu. Mi砤 niepodziank dla mnie by硂 to, 縠 czeka砤 na mnie rodzina, w kt髍ej obj阠iach uton背em. Zaj背em 246 miejsce na 378 zawodnik體, kt髍zy uko馽zyli bieg. A wystartowa硂 pono blisko 500. Jestem bardzo dumny ze swojego osi眊ni阠ia. Uda硂 mi si przebiec bieg w ekstremalnych warunkach z niez硑m jak na mnie czasem. Zobaczymy jak b阣zie za rok!

 
Zegarek
Najbli縮ze starty
There are currently no events to display.

Tu szukaj
Kalendarz start體
There are currently no events to display.
Licznik odwiedzin
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj4714
mod_vvisit_counterWczoraj7575
mod_vvisit_counterMiesi眂157823

We have: 81 guests online